Grunt ucieka mi spod stóp.
Zatracam się coraz bardziej w swoich myślach.
Czuje się jak lis złapany w pułapkę.
Konam z wycieńczenia.
Wpadłam we własne sidła.
Czuje się bezradna.
Zamykam się w pokoju bez klamek.
Wyjdę z niego jak znajdę klucz.
Klucz ukryty głęboko w zakamarkach mojej poranionej duszy.
Tekst jest bardzo głeboki i wchodzi do serca i do głebokiego myślenia
OdpowiedzUsuń